Ubezpieczyciel jest zobowiązany zwrócić poszkodowanemu koszty zastępstwa prawnego poniesione w postępowaniu likwidacyjnym, jeżeli skorzystanie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika było w okolicznościach sprawy uzasadnione i konieczne. Zasadę tę przesądziła uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 13 marca 2012 r. (III CZP 75/11), a jej praktyczne zastosowanie potwierdził niedawno Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z 31 stycznia 2025 r. (I ACa 1624/24), oddalając apelację zakładu ubezpieczeń.
Dla osoby poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym oznacza to, że honorarium radcy prawnego lub adwokata zapłacone za prowadzenie sprawy przed ubezpieczycielem — jeszcze przed skierowaniem pozwu do sądu — stanowi element szkody i podlega naprawieniu z OC sprawcy. W artykule wyjaśniam, skąd wynika ten obowiązek, jakie warunki muszą być spełnione, jak argumentował Sąd Apelacyjny w Lublinie oraz jakie dowody zabezpieczyć, aby skutecznie dochodzić zwrotu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Skąd wynika obowiązek zwrotu kosztów zastępstwa prawnego?
- Jakie warunki musi spełnić poszkodowany?
- Jak orzekł Sąd Apelacyjny w Lublinie (I ACa 1624/24)?
- Jak dochodzić zwrotu krok po kroku
- Najczęstsze pytania
Skąd wynika obowiązek zwrotu kosztów zastępstwa prawnego?
Obowiązek ten wynika z ogólnych zasad naprawienia szkody: art. 361 § 1 k.c. (normalny związek przyczynowy), art. 444 § 1 k.c. (naprawienie szkody na osobie) oraz art. 822 § 1 i 2 k.c. (odpowiedzialność ubezpieczyciela z umowy OC). Jeżeli wydatek na pomoc prawną pozostaje w normalnym związku przyczynowym z wypadkiem — to znaczy został wymuszony przez zdarzenie sprawcze, a nie poniesiony wyłącznie dla wygody — wchodzi w skład szkody majątkowej, którą ubezpieczyciel ma obowiązek wyrównać.
Orzecznictwo nie zawsze było w tej kwestii zgodne. Wcześniejsza linia traktowała takie wydatki jako dobrowolne, a przez to pozostające poza zakresem szkody. Równolegle jednak formował się pogląd przeciwny, oparty na zasadzie pełnego odszkodowania i badaniu konieczności oraz racjonalności wydatku. Rozbieżność rozstrzygnął ostatecznie Sąd Najwyższy w powiększonym składzie.
Uchwała składu 7 sędziów SN z 13.03.2012 r., III CZP 75/11: uzasadnione i konieczne koszty pomocy świadczonej przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe, poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym prowadzonym przez ubezpieczyciela, mogą w okolicznościach konkretnej sprawy stanowić szkodę majątkową podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.
Jakie warunki musi spełnić poszkodowany?
Obowiązek zwrotu nie ma charakteru automatycznego — o zaliczeniu wydatku do szkody decydują indywidualne okoliczności sprawy, a ich wykazanie obciąża poszkodowanego (art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c.). Za koniecznością skorzystania z zastępstwa prawnego przemawiają w szczególności:
- stan zdrowia poszkodowanego po wypadku, utrudniający samodzielne prowadzenie sprawy z ubezpieczycielem,
- kwalifikacje osobiste — brak wiedzy prawniczej potrzebnej do sformułowania roszczeń i skompletowania dokumentacji,
- sytuacja życiowa, w tym młody wiek i brak doświadczenia w sprawach urzędowych,
- ocenny charakter roszczeń — zwłaszcza zadośćuczynienia, którego wysokości nie sposób ściśle wyliczyć, co wymaga umiejętnego uzasadnienia żądań,
- dysproporcja sił i środków między poszkodowanym a zakładem ubezpieczeń dysponującym fachowym aparatem likwidacyjnym.
Granicę wyznacza sama wygoda: dążenie wyłącznie do ujęcia sobie obowiązków jest — jak wskazał Sąd Najwyższy — niedogodnością o charakterze niemajątkowym i nie podlega reżimowi odszkodowawczemu. Decyzja o wydatku ma być wymuszona przez zdarzenie sprawcze, a nie w pełni swobodna.
Jak orzekł Sąd Apelacyjny w Lublinie (I ACa 1624/24)?
W sprawie zakończonej wyrokiem z 31 stycznia 2025 r. zakład ubezpieczeń zaskarżył zasądzoną na rzecz poszkodowanego kwotę 500 zł tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej w postępowaniu likwidacyjnym. Podnosił dwa argumenty: że poszkodowany skorzystał z pełnomocnika dobrowolnie, więc brak jest adekwatnego związku przyczynowego ze szkodą, oraz że rola pełnomocnika ograniczyła się do sporządzenia jednego pisma.
Sąd Apelacyjny oddalił apelację w całości. Rozstrzygnęły okoliczności po stronie poszkodowanego: w dniu wypadku miał dziewiętnaście lat i był uczniem szkoły średniej, a ustanowienie pełnomocnika usuwało dysproporcję sił, środków i fachowej pomocy między nim a ubezpieczycielem. Sąd podkreślił, że precyzowanie roszczeń odszkodowawczych wymaga interpretacji skomplikowanych przepisów i prawidłowego zgromadzenia materiału dowodowego, co przekraczało możliwości tak młodej osoby — tym bardziej że rozmiaru krzywdy nie da się ściśle określić, a założenia, iż ubezpieczyciel sam wypłaci odpowiednią kwotę, nie sposób czynić z góry.
Odpowiadając na zarzut „jednego pisma”, sąd zbadał akta i ustalił, że aktywność pełnomocnika była szersza: obejmowała wezwanie do dobrowolnej zapłaty, kolejne wezwanie wraz z dokumentacją medyczną oraz bieżącą korespondencję z ubezpieczycielem. Co jednak najistotniejsze — nawet gdyby pełnomocnik sporządził tylko jedno pismo, nie miałoby to rozstrzygającego znaczenia, skoro wydatek został realnie poniesiony, a skorzystanie z pomocy prawnej było celowe.
Jak dochodzić zwrotu krok po kroku
Omawiana sprawa pokazuje, jakie dowody przesądzają o skuteczności roszczenia:
- Zachowaj dokument pełnomocnictwa — to on rozstrzyga o istnieniu stosunku prawnego między poszkodowanym a pełnomocnikiem.
- Zabezpiecz dowód poniesienia wydatku: fakturę lub paragon za pomoc prawną. W omawianej sprawie wystarczający okazał się paragon.
- Gromadź korespondencję prowadzoną przez pełnomocnika z ubezpieczycielem — wezwania do zapłaty, pisma z dokumentacją medyczną, odpowiedzi zakładu ubezpieczeń. Wykazuje ona rzeczywisty udział pełnomocnika w likwidacji szkody.
- Zgłoś roszczenie o zwrot kosztów zastępstwa już w postępowaniu likwidacyjnym, a w razie odmowy — dochodź go w pozwie obok pozostałych roszczeń odszkodowawczych.
Sprawy tego rodzaju — od zgłoszenia szkody, przez postępowanie likwidacyjne, po proces sądowy z zakładem ubezpieczeń — prowadzę w ramach praktyki obejmującej odszkodowania i zadośćuczynienia.
Ubezpieczyciel odmówił Ci zwrotu kosztów?
Jeżeli zakład ubezpieczeń odmówił zwrotu kosztów zastępstwa prawnego albo zaniżył odszkodowanie po wypadku, przeanalizuję dokumentację, ocenię zasadność roszczenia i poprowadzę sprawę na etapie likwidacyjnym oraz sądowym. Skontaktuj się: +48 500 630 635 lub kancelaria@reich.org.pl. Przejdź do formularza kontaktowego.
Najczęstsze pytania
Tak. Uchwała 7 sędziów SN (III CZP 75/11) dotyczy właśnie kosztów poniesionych w postępowaniu przedsądowym prowadzonym przez ubezpieczyciela. Warunkiem jest wykazanie, że skorzystanie z pomocy prawnej było w okolicznościach sprawy uzasadnione i konieczne.
Taki zarzut nie przesądza o odmowie. W wyroku I ACa 1624/24 Sąd Apelacyjny w Lublinie uznał, że skoro wydatek został realnie poniesiony, a skorzystanie z pomocy prawnej było celowe, zakres aktywności pełnomocnika mierzony liczbą sporządzonych pism nie ma rozstrzygającego znaczenia.
Kluczowe są trzy dowody: pełnomocnictwo (wykazuje stosunek prawny z pełnomocnikiem), faktura lub paragon (wykazuje wysokość poniesionego wydatku) oraz korespondencja pełnomocnika z ubezpieczycielem (wykazuje jego rzeczywisty udział w postępowaniu likwidacyjnym).
Autor: Szymon Reich — radca prawny wpisany na listę radców prawnych prowadzoną przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w Wałbrzychu, nr wpisu WŁ/JG/359. Prowadzi sprawy o odszkodowania i zadośćuczynienia, w tym spory z zakładami ubezpieczeń. Więcej o kancelarii.
Stan prawny na dzień: 20.07.2026. Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w indywidualnej sprawie.
